Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Autor: Monika Mazurek
Opublikowane: 2016-02-16 09:47:53


Jak pokazują wszelkie statystyki, większość biegaczy odbywa swój trening wieczorną porą. Wynika to z najczęściej z ich dyspozycyjności lub po prostu indywidualnych skłonności. Wieczorne przebieżki często służą rozładowaniu napięcia, jakie nagromadziło się przez cały dzień. O czym należy pamiętać, by wrócić z takiego treningu bezpiecznie?

Bądźmy skoncentrowani

Podstawą nie tylko nocnych przebieżek, jest stuprocentowa koncentracja na detalach nas otaczających. Dysponujemy w tym temacie najlepszym narzędziem, jakie moglibyśmy sobie wymarzyć: ludzkim okiem. Gwarantuje nam ono, że nawet w największych ciemnościach nasze oko przyzwyczai się i zacznie rozróżniać wszystkie odcienie światła i cienia, jakie nas otaczają. Wieczorem i nocą nasza koncentracja i skupienie swojej uwagi na biegu, na każdym kroku, na każdym metrze chodnika jest warunkiem tego, że wrócimy do domu bez przetartych kolan i zdemolowanych butów.

Muzyka w tym wypadku to kiepski pomysł, który może nas zdekoncentrować lub spowodować, że nie usłyszymy lub nie dostrzeżemy zbliżającego się zagrożenia. Jeżeli biegamy nocą, powinniśmy zrezygnować zarówno z mp3, jak i z naszych drogocennych telefonów, które mogą stać się pokusąn dla złodziejaszków.

Dobrym pomysłem jest natomiast to, czego biegaczy niezbyt lubią, czyli standardowe ścieżki, takie, które znamy na wylot i na których nie zaskoczy nas żaden krawężnik, wyrwa w płycie chodnikowej czy brak oświetlenia. Być może zabija to ten dreszczyk emocji, który towarzyszy podczas biegania nieznanymi nam wcześniej ścieżkami, ale brak tego dreszczyku emocji może nam zagwarantować brak kontuzji czy też sam fakt, że wrócimy cało do domu.

Ubierzmy się odpowiednio

Niezależnie od naszych preferencji odnośnie ubioru, nocna przebieżka po mieście to konieczność założenia jakiegokolwiek rodzaju odblasków. Weźmy pod uwagę fakt, że ulice nocami są często puste, kierowcy znacznie częściej przejeżdżają na czerwonym przez skrzyżowania i nawet, jeżeli będziemy poruszać się prawidłowo, możemy zostać przez takiego kierowcę niedostrzeżeni. Bieganie ścieżkami parkowymi i innymi mniej uczęszczanymi drogami, to także ryzyko kolizji z innymi biegaczami czy nawet pieszymi, którzy wyszli na nocny spacer z psem. Dobrym pomysłem jest także wyposażenie się w lampę czołową i zapasowe baterie.

Razem raźniej

Nie każdy z nas posiada taką możliwość, nie każdy ma chęć na wspólne bieganie, ale nie oszukujmy się, nasze bezpieczeństwo w przypadku wspólnej przebieżki zdecydowanie wzrasta. We dwójkę łatwiej zbyć imprezowiczów, którzy lubią zaczepiać biegaczy przeróżnymi tekstami, łatwiej odstraszyć psa, który wyskoczył znikąd. Taką formę biegania szczególnie poleca się kobietom, gdyż to one są najczęściej zaczepiane przez nocne towarzystwo. Jeżeli nie mamy możliwości biegania z drugą osobą, być może powinniśmy zrezygnować z wieczornego treningu, a przynajmniej nosić ze sobą gaz pieprzowy.