Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Autor: Piotr Zabiegaj
Opublikowane: 2016-06-13 10:12:13

Redaktor Prowadzący


W sobotę 4 czerwca w Warszawie odbył się ekstremalny bieg przez przeszkody Runmageddon Classic. W wydarzeniu uczestniczyło blisko 3000 uczestników, co wywołało prawdziwe oblężenie podwarszawskiej Twierdzy Modlin. Ta najdłuższa twierdza w Europie dostarczyła iście piekielnych wrażeń.

 

Uczestnicy mieli okazję sprawdzić swoje siły na dystansie 12 kilometrów (wersja Classic) oraz na trasie o połowie krótszej (Nocny Rekrut). Organizatorzy zawodów dołożyli wszelkich starań, aby każdy mógł sprawdzić swoją sprawność a co najważniejsze przeżyć niezapomnianą przygodę. Tereń zmagań zawierał 50 przeszkód, które były nie lada wyzwaniem. Trasa prowadziła przez mury Twierdzy, jej podziemia, ale także Redutę Napoleona oraz areszt. Nie zabrakło również naturalnych przeszkód takich jak okoliczne lasy, rzeki czy bagna. Zmierzenie się z żywiołami natury dostarczyło jeszcze więcej adrenaliny, ale i motywacji. Cała edycja wydarzenia miała charakter filmowy. Warto wspomnieć, że właśnie w tym miejscu nagrywane były sceny do takich filmów jak: Kiler, Stawka większa niż życie, 1920 Bitwa Warszawska, Czas honoru. Dlatego też, na uczestników czekało wiele zagadek z kategorii filmu, które wymagały znajomości najsłynniejszych tekstów filmowych. Każde dobre wykonanie zadania, pomogło w uniknięciu karnego ćwiczenia. Pokonanie całego dystansu wymagało determinacji i wielkiego wysiłku fizycznego. Uczestnicy dotarli do mety wyczerpani, ale pełni satysfakcji. Runmageddon to świetna okazja, aby zweryfikować umiejętności i pokonać własne granicę.

 

Przeczytajcie jak swój pierwszy raz w Runmageddonie opisuje Aleksander Wawrzyńczak z Lublina.

„Startowałem po raz pierwszy w Runmageddonie, za namową mojego znajomego, który prowadzi treningi biegowe w Lublinie. Oglądałem wcześniej zdjęcia, relacje, słuchałem też opowieści znajomych na temat tego typów biegów z przeszkodami. Gdy w końcu nadarzyła się okazja wzięcia udziału w takim biegu, długo się nie zastanawiałem i postanowiłem, że pojadę. Na początku bardzo się stresowałem, ponieważ nie wiedziałem czy dam radę przebiec tak długi odcinek i czy uda mi się przejść przez większość przeszkód, które zostały przygotowane przez organizatorów. Gdy ruszyliśmy stres trochę opadł, a w jego miejsce pojawiła się adrenalina, która towarzyszyła mi już do końca biegu. Sama trasa była dla mnie bardzo ciężka, szczególnie dały mi się we znaki podbiegi pod górę. Ze wszystkich przeszkód nie udało mi się wykonać tylko trzech, a dokładnie King Konga, poległem też na przeszkodzie, która polegała na przejściu po wąskiej desce bez dotykania ziemi, zachowując przy tym równowagę. Nie udało mi się również przypomnieć na tytułu filmu na przeszkodzie mentalnej, z którego został podany mi cytat:,,Przyjaciół trzymaj blisko, ale wrogów jeszcze bliżej’’. Po biegu, oczywiście sprawdziłem to, i chodziło o klasykę gatunku, czyli o film ,,Ojciec Chrzestny ‘’ ;). To był to mój pierwszy bieg z przeszkodami i mogę szczerze napisać, że dał mi ostro popalić. Miałem wiele chwil załamania, ale nie poddawałem się i biegłem dalej do przodu. Mogę uznać tego Classica za mój chrzest w biegach ekstremalnych.

Jestem z siebie dumny, że udało mi się go przebiec, teraz wiem, nad czym popracować, aby przy następnym biegu dać z siebie jeszcze więcej. Organizacja, przygotowanie trasy oraz przeszkód, były naprawdę na wysokim poziomie. Jako laik, który nie jest obeznany z tego typu imprezami, mogę przyznać, że spodziewałem się wysokiego poziomu i nie zawiodłem się. Teraz nie pozostajenmi nic innego, jak czekać do 25 czerwca, gdyż w Ełku będą kolejne zawody, tym razem Rekrut, nanktórym też zamierzam się sprawdzić. Mogę z czystym sumieniem polecić Runmageddonnwszystkim osobom, które chcą sprawdzić nie tylko swoją sprawność fizyczną, wytrzymałość czynsiłę, ale i swoją psychikę, która odgrywa tu bardzo dużą rolę. Jest to niezapomniana przygoda,nktóra zostanie w pamięci do końca życia!”

Następna taka szansa w 25.06 w Ełku, jeśli kochacie adrenalinę, dobrą zabawę, spory wysiłeknfizyczny i pokonywanie własnych słabości, nie może Was tam zabraknąć!

zwycięzca Runmageddon Modlin Mateusz Krawiecki z Husaria Race Team