Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Artur Surus

Autor: Artur Surus
Opublikowane: 2016-07-27 19:52:41

Biegacz, OCR Fanatic, blogger KONIU-OCR-Runner


Jaworzyna Krynicka - jedni ją kochają, inni nienawidzą, ale zawsze przyciąga i kusi do jej zdobycia. Trzeci rok z rzędu Spartanie lgną do jej podnóża z różnych zakątków Europy. W tym roku przybyło około 900 uczestników z 19 krajów. Polacy, Czesi, Słowacy i Węgrzy to standard, ale witaliśmy jeszcze gości z takich krajów jak: Francja, Belgia, Ukraina, Hiszpania, USA, Hiszpania. Krynickie zawody na dystansie Beast odbyły się 23 lipca 2016, w tym samym dniu, w Edynburgu, były Mistrzostwa Europy Spartan Race, co mogło być przyczyną takiej frekwencji na zawodach.

Godzina 9:00, linia startu, palące niemiłosiernie słońce i grupa mężczyzn serii elite. To właśnie wtedy rozpoczęło się ściganie na dystansie Beast. Od samego początku uczestnicy mieli pod górkę (dosłownie), bo stromym podejściem zaczyna się rywalizacja w Krynicy. Zawody w ,,mekce polskiego Spartan Race,, należą do najtrudniejszych i wymagają od Spartan sporego wysiłku fizycznego, a także silnej psychiki, aby nie dać się złamać.

Na 23 kilometrowej trasie ustawione zostały 32 przeszkody. Najtrudniejszymi były oczywiście same w sobie, trzy strome podbiegi . Biada temu, kto sądził, że pokona je biegiem, po chwili zapału zaraz został sprowadzony do parteru i jego bieg przeradzał się w najlepszym przypadku w żwawy marsz. Później na trasie czekały nas już tradycyjnie: ścianki, małpi gaj, wspinanie po linie, rzut oszczepem, multiring, brodzenie w potoku. Na spartańskich zawodach nie tylko tężyzna fizyczna poddawana jest próbie, również zdolność myślenia i zapamiętywania przy wzmożonym wysiłku. Pod koniec biegu należało powtórzyć z pamięci (zapamiętany z początku trasy) kod. Za nieprawidłowe podanie szyfru, jak i niepokonanie innych przeszkód, na uczestników czekała kara w postaci 30 burpees. Nie bez przyczyny zawodnicy przyznają, że podczas sobotnich zawodów największym wrogiem okazało się ukształtowanie terenu i palące słońce. Przynajmniej część trasy wiodąca przez cień i zimny strumień raczyły biegaczy chłodem.

Z organizacyjnego punktu widzenia bieg przygotowano bez zarzutu. Bardzo dobrze oznaczona trasa oraz odpowiednia ilość punktów z wodą i izotonikami, zagwarantowały zawodnikom swobodę ścigania się.

Po raz kolejny Jaworzyna zalazła za skórę uczestnikom i już tradycyjnie powiększyła grono tych, co ją uwielbiają i tych co nienawidzą.

Krynickie zawody dały polskim kibicom wiele powodów do dumy. W końcu doczekaliśmy się zespołu z Polski, który zajął pierwsze miejsce w serii Elite. Husaria Race Team, bo o niej mowa, wygrała sobotni dystans Beast uciekając drugiej drużynie o prawie 8 minut. W niedzielnym biegu (Super) Husaria zdobyła drugie miejsce. Na kolejnych zawodach widzimy się już 6 sierpnia w słowackiej Valcianskiej Dolinie na dystansie Super. Aroo!

Poniżej wyniki poszczególnych kategorii

Men Elite:

1. Tomáš Satinský - Czechy

2. Thibault Jean - Francja

3. Petr Bořil - Czechy

Women Elite:

1. Monika Kozmová - Słowacja

2. Martina Dvorakova - Czechy

3. Babett Groholy - Węgry

Team Elite:

1. Husaria Race Team

2. Spartan Patriot Team Slovakia

3. SRTG BRNO

Men Open:

1. Andrzej Tokarz

2. Łukasz Marmol

3. Łukasz Wójcik

Women Open:

1. Gabriela Bojan

2. Iren Rácz

3. Dilyara Bukatar

Team Open:

1. SRTG Gdańsk - Poland

2. Husaria Race Team

3. SRTG FAST