Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Autor: Piotr Zabiegaj
Opublikowane: 2016-07-31 20:47:28

Redaktor Prowadzący


W pierwszy weekend lipca rozegrana została kolejna edycja Hunt Run. Pogoda dopisała. Temperatury przekraczały 30 st., ale nie odstraszyło to zawodników tłumnie przybywających nazawody. W sobotę na trasę liczącą ponad 10 km ruszyło prawie 800 uczestników. Pierwsza falawystartowała o 9:00. Po 100 spokojnych metrach płytą boiska trasa prowadziła do rzeki gdzie rozpoczynało się prawdziwe ściganie. Trzeba przyznać, że trasa poprowadzona została przezbardzo malownicze tereny okalające Jura Park Bałtów. Nie zabrakło podbiegów i zbiegów, które prowadziły pięknymi wąwozami i dodatkowo dawały chwile wytchnienia od czasu spędzonego nasłońcu. Około 8 km trafiliśmy na bagna ciągnące się niemal przez 2 km. Z trudem udawało namsię przez nie przebijać, raz po raz uderzaliśmy o korzenie skryte w gęstym mule. Był to bieg z przeszkodami, ale bardziej przypominał bieg terenowy. Przeszkody nie sprawiały nikomu większych problemów. Bardziej wprawieni w bojach zawodnicy nawet nie odczuli ich obecności. Było sporo ścianek różnej wysokości, spacerek z oponami, czy jakże ciekawe i męczące skakanie w worku.

Pomimo już 4 edycji biegu organizatorom nie udało się uniknąć błędów. Za mała ilość wolontariuszy spowodowała, że liczne grupy skracały sobie trasę. Na mecie dochodziło do kuriozalnych scen. Zawodnicy, którzy sumiennie pokonywali cały dystans i nie zostali przez nikogo wyprzedzeni na trasie po wbiegnięciu na metę dowiadywali się, że ktoś z ich fali już tam jest. Dekorowana trójka „zwycięzców” pozostawiła spory niesmak. Na szczęście chociaż raz organizatorzy mieli odwagę przyjąć na klatę konsekwencje wynikające z tych oszustw i przeprosić startujących za taki stan rzecz.

 

 

Zgoła odmienne warunki panowały w niedzielę. Trasa liczyła nieco ponad 5 km. Również temperatura była łaskawsza, padał deszcz. Jedno się nie zmieniło – urozmaicenie trasy. Znów nie zabrakło przepraw wodnych, podbiegów, czy marszu przez bagna. Na szczęście dużo lepiej spisali się organizatorzy. Oszustom było już dużo trudniej o „dobrą” pozycje. Miejmy nadzieje, że za rok już wszystko zostanie dopięte na ostani guzik, bo warto tam przyjechać, aby zobaczyć tą wspaniałą trasę.

 

Wyniki znajdziecie tutaj:

http://wyniki.b4sport.pl/hunt­run­10km/e319.html

http://wyniki.b4sport.pl/hunt­run­5km/e320.html

 

Zdjęcia pochądzą z oficjalnego fanpage Huntrun wykonane przez fot.: BRPhotography.pl