Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ola Kalista

Autor: Ola Kalista
Opublikowane: 2015-12-31 17:18:03

Reporterka, Specjalistka ds. zdrowego odżywiania


 

Jeśli masz ochotę na piwo lub drinka zastanów się, czy jest to odpowiedni moment na jego spożycie. Często słyszy się, że piwo jest dobrym izotonikiem, a wypicie niewielkiej ilości alkoholu przed treningiem nie będzie miało wpływu na wydajność ćwiczeń. Czy owe stwierdzenia są słuszne? W poniższym artykule znajdziecie kilka słów na temat wpływu alkoholu na efektywność ćwiczeń, zaprezentowane zostaną również rezultaty, jakie może przynieść jego wypicie po ukończonej sesji treningowej.

 

Piwo po treningu, czy to dobry pomysł?

Po zakończonym treningu nasz organizm jest odwodniony, podczas wysiłku wypacamy wiele cennych elektrolitów, które należy w jak najkrótszym czasie uzupełnić. Niestety, piwo się tutaj nie sprawdza, jest to substancja moczopędna, więc przyczynia się do utraty wody z organizmu, a nie o to nam chodzi. W okresie powysiłkowym należy uzupełnić płyny, dostarczając jednocześnie minerałów, dlatego zaleca się picie wysokozmineralizowych wód lub izotoników, które doskonale wzbogacą naszą gospodarkę wodną. Jedynym zauważalnym walorem piwa jest fakt, że ma ono właściwości relaksacyjne, co może okazać się znamienne po ciężkich zawodach.


Alkohol przed treningiem?

Alkohol zakwasza i prowadzi do odwadnia organizmu, dodatkowo obciąża wątrobę, w której magazynowany jest glikogen. Podczas wysiłku gruczoł ten bardzo intensywnie pracuje, ponieważ to właśnie w nim ulega przeróbce glikogen, który jest paliwem dla naszych mięśni. Spożywając wysokoprocentowe napoje, w wątrobie zaczynają zachodzić procesy przeróbcze, związane z pozbyciem się etanolu, w tym czasie praca tego gruczołu powinna skupiać się na obróbce glikogenu. Jeśli mięśnie będą wyczyszczone z tego wielocukru, nasz trening nie przyniesie oczekiwanych efektów, a wręcz przeciwnie, będziemy narażeni na kontuzję. Dlatego też nie zaleca się spożywania alkoholu przed treningiem.


Trening na kacu?

Dzień po imprezie nasz organizm jest osłabiony, a jego wydolność wyraźnie spada. Mamy mniejszą kontrolę nad własnym ciałem, nasze ruchy są spowolnione, a kontakt z rzeczywistością lekko zachwiany. Na tę datę nie powinniśmy planować ciężkiego treningu, nie przyniesie on zamierzonych efektów, a może przyczynić się do kontuzji. Jeśli jednak nie chcemy spędzić całego dnia na kanapie, przed telewizorem możemy potruchtać lub wykonać bardzo delikatny trening, który przyspieszy transport krwi przez nasz organizm, przyspieszając procesy metaboliczne.


Podsumowanie


Alkohol nie jest naszym przyjacielem, wpływa niekorzystnie na organizm, zaburza jego funkcjonowanie, osłabia odporność oraz wydolność. Uniemożliwia przeprowadzenie wydajnego treningu dnia kolejnego i hamuje wzrost mięśni.

Kochamy swoje ciało, okaz tej miłości zauważalny jest podczas ciężkich treningów, oraz w trakcie spożywania posiłków, kiedy to karmimy swój organizm jak najlepszymi, pełnowartościowymi produktami, aby zapewnić mu jak najlepsze źródło energii. Dbajmy o to, co dla nas ważne i pamiętajmy, że zdrowy styl życia to coś więcej niż dieta i wyrzeczenia, to umiejętność racjonalnego myślenia.