Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Marta Akuszewska

Autor: Marta Akuszewska
Opublikowane: 2016-01-08 17:53:26

dziennikarka, pasjonatka zdrowego stylu życia


 

Na samą myśl o słowie „tłuszcz” wiele osób robi srogą minę i natychmiast kojarzy je z czymś ohydnym, nieprzystającym do idei zdrowego stylu życia. Czy jednak słuszne jest to wyobrażenie?

Nawet, jeśli owo wyobrażenie oscyluje jedynie wokół nieestetycznych defektów ludzkiej sylwetki, warto od razu powiedzieć sobie wprost, że odpowiedź brzmi: NIE, gdyż tłuszcze są niezwykle ważne dla naszego organizmu, a zwłaszcza dla osób aktywnych. Otóż, podobnie jak białka i węglowodany, odgrywają znaczącą rolę w prawidłowym przebiegu wielu procesów życiowych. Dostarczają 25-30% dziennej energii. Ale jak ze wszystkim - nie można z nimi przesadzać, ponieważ zbyt duża ich ilość w diecie sprawi, że pokarmy będą zalegać w żołądku, a to przełoży się na gorsze efekty treningów. Wszystko przez to, że tłuste potrawy są ciężkostrawne i spowalniają przemianę materii. Dlatego posiłki składające się z produktów smażonych i pieczonych powinny być ograniczone do minimum. W zamian warto wzbogacić dietę o dania gotowane i pieczone w folii, skropione niewielką ilością „dobrego” tłuszczu. Jaki to jest?

 

Czy sycą na dłużej?

To mit, z którym warto się czym prędzej rozprawić. Otóż, faktycznie jest tak, że 1g tłuszczu zapewnia organizmowi dawkę ok. 9 kcal (w porównaniu z aminokwasami czy węglowodanami, których ta sama ilość dostarcza ok. 4 kcal), co oznacza, że teoretycznie tłuszcze pozwalają nasycić się na dłużej, ale, co ważne - znacznie podnoszą poziom szkodliwego cholesterolu we krwi. Dieta oparta na „złych” tłuszczach zwiększa ryzyko zachorowań na miażdżycę, udar mózgu czy powstawanie tak przecież niebezpiecznych zakrzepów.

 

Co wybierać?

Tłuszcze, które powinni przyjmować sportowcy oraz generalnie osoby dbające o swoje zdrowie oraz kondycję fizyczną, są głównie pochodzenia roślinnego, bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe. W tym wypadku tłuszcze nasycone (pochodzenia zwierzęcego, takie jak: boczek, smalec, ale także masło, jajka czy mleko) warto zastąpić oliwą z oliwek oraz innymi nierafinowanymi, tłoczonymi na zimno, pozbawionymi środków chemicznych olejami (np. ryżowymi, lnianymi, rzepakowymi), a także produktami takimi jak: awokado, migdały, siemię lniane, orzechy, nasiona chia czy ryby. Warto wiedzieć, że nie należy przesadzać np. z olejem słonecznikowym, a produkty bogate w rafinowane (tj. przeznaczone wyłącznie do długiego przechowywania, niekoniecznie do spożycia po znacznym upływie czasu, pozbawione jakichkolwiek cennych właściwości odżywczych), syntetyczne tłuszcze trans (zawarte w fast foodach i wysoko przetworzonej żywności, gdzie np. króluje „utwardzony tłuszcz palmowy” i inne, niewiele mówiące przeciętnemu konsumentowi napisy na etykietach produktów) – trzeba omijać szerokim łukiem, gdyż są o wiele bardziej niebezpieczne dla naszego zdrowia niż tłuszcze pochodzenia zwierzęcego.