Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Daria Zabiegaj

Autor: Daria Zabiegaj
Opublikowane: 2015-12-14 10:38:01

Publicystka, specjalistka od komunikacji społecznej i zarządzania mediami.


 

Anna Dziedzic, to autorka programu BE FIT MOM. Ta pełna energii, młoda mama dwóch ślicznych dziewczynek i spełniona żona, która dodatkowo jest dietetyczką, trenerem personalnym, instruktorką narciarstwa zjazdowego PZN, pływania i fitness opowie nam, jak to jest łączyć miłość do bliskich z miłością do sportu, skąd bierze czas na swoje pasje, jak ćwiczyć w trakcie i po ciąży oraz przybliży naszym czytelnikom swój projekt FIT MOM! Miłej lektury!


Witam Aniu! Pierwsze, co nasuwa się na myśl czytając o Twoich osiągnięciach i pasjach jest pytanie – „Jak Ona to robi?”. Masz dwie małe córeczki, Lenkę i Polę, jak udaje Ci się pogodzić macierzyństwo i obowiązki domowe z prowadzeniem fanpage’a FIT MOM – ANIA DZIEDZIC i byciem trenerką?

Witaj Dario. Dziękuję za zainteresowanie Fit Mom i za propozycję udzielenia wywiadu. Odpowiadając na pierwsze pytanie – na pewno nie jest to „bułka z masłem”, ale też i nie wyprawa w Himalaje. Osobiście jest mi o tyle łatwiej być aktywną mamą, ponieważ sport, który jest obecny w moim życiu od zawsze, wykształcił we mnie takie cechy jak systematyczność, zdyscyplinowanie, wytrwałość, planowanie, organizacja czy gospdarowanie czasem. Wszystkie pożadane cechy, które pomagają „ogarnąć się” i pogodzić aktywności wspomniane przez Ciebie w pytaniu. Pomoc męża oraz czasowe wsparcie babci, również nie pozostaje bez znaczenia. Poza tym moim marzeniem jest zrealizowanie projektu FIT MOM, a jak powszechnie udowodniono :) marzenia dodają skrzydeł. Pasja pobudza i dodaje mnóstwa energii do życia, by codzinnie rano wstawać i dalej „ciągnąć swój wózek”.

 

Zawsze byłaś aktywna fizycznie? Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sportem?

Moja przygoda ze sportem rozpoczęła się, gdy moja mama postawiła mnie pierwszy raz na narty, miałam wtedy 3 latka. Następnie sport towarzyszył mi, i nadal towarzyszy, już zawsze. Moi rodzice byli bardzo aktywnymi sportowo, zabierali mnie i mojego brata ze sobą wszędzie, gdzie był sport. Nieraz byliśmy tylko biernymi obserwatorami gry rodziców, gdy np. siedzieliśmy za drabinkami na sali gimnastycznej obserwując ich „zmagania” siatkarskie. Innymi razy my byliśmy w centrum ich uwagi, próbując sił w coraz to nowych dyscyplianach. W szkole podstawowej trenowałam judo, w średniej pływanie. Po lekcjach moje szkolne koleżanki miały swój czas, ja pakowałam torbę sportową i jechałam na trening. Studia – AWF. Zakochałam się w nartach i tenisie ziemnym. Na końcu doszedł jeszcze fitness. Zdobyłam uprawnienia instruktorskie.


Prowadzisz popularnego fanpage’a FIT MOM – ANIA DZIEDZIC oraz stronę fitmom.pl, co Cię zainspirowało do ich stworzenia?

Pomysł zrodził się podczas mojej pierwszej ciąży. Szukałam w Internecie materiałów, w jaki sposób należy ćwiczyć w ciąży. Jednakże, im więcej rozglądałam się, tym więcej znajdywałam niespójnych informacji. Przekonałam się również, że świadomość tematu w Polsce jest mocno „w tyle” porównaniu z Zachodem, zwłaszcza z USA. W związku z tym, postanowiłam, że sama zabiorę się za siebie. To była moja „inspiracja”. Wiedziałam, że nie ja jedna chcę ćwiczyć w ciąży, i że na pewno znajdę w sieci bratnie dusze. I tak oto narodził się projekt FIT MOM, którego misją jest zbudowanie społeczeństwa sportowych mam, które postanowiły, że będą FIT, które wzajemnie wspierają się w podjętym wyzwaniu oraz... w radzeniu sobie z wszelkimi "niedolami" macierzyństwa :)


Wszystkie Twoje porady, ćwiczenia i przepisy testowałaś na sobie. Czy dzięki temu tak szybko wróciłaś do formy po każdej ciąży?

Tak, to głównie dzięki moim autorskim treningom – tym zarówno „w ciąży” jak i „po ciąży” (ułatwiające powrót do formy sprzed porodu). Powstawały one „na bieżąco”, testowałam wszystko na swojej „skórze”. Rozpisywałam, testowałam, modyfikowałam, uzupełniałam. Dzięki temu wiem, że są one skuteczne. Cieszę się, że wspomniałaś „przepisy”, gdyż odpowiednio zbilansowana dieta jest podstawowym czynnikiem wspomagającym powrót do formy.

 

Ania w 9 miesiącu ciąży

 

Czy będąc jednocześnie przyszłą mamą i osobą przebywającą w światku sportowym, odczuwałaś dodatkową presję, aby szybko wrócić do formy?

Nie odczuwałam, gdyż do formy powróciłam po tygodniu od wyjścia ze szpitala (śmiech). Obce osoby, które widziały mnie 7 dni po porodzie, nie wierzyły, że klika dni wcześniej urodziłam dziecko. Jednakże do sportowej sylwetki, w przypadku każdej z ciąż, wróciłam po 6-7 miesiącach. Po urodzeniu dziecka determinacja i systematyczność dokonały reszty. Wszystko robiłam z głową, musiałam sobie dać tylko czas. Całość doprawiłam moją autorską, odpowiednio zbilansowaną, dietą.


Czy spotkałaś się z podejściem odwrotnym do „Jedz za, dwoje”, czyli Pregoreksją - anoreksją ciążową? Czy uważasz, że istnieje problem odwrotny do bezkarnego objadania się w błogosławionym stanie i jest wywierany nacisk przez media i otoczenie na świeżo upieczone mamy, aby szybko straciły zbędne kilogramy?

Z anoreksją ciążową nie miałam jeszcze do czynienia. Uważam, że przyszłe mamy są po prostu coraz bardziej świadome zagrożeń, jakie mogą wyniknąć z objadania się w trakcie ciąży. Zdają sobie częściej sprawę (dopuszczają do siebie) z tego, o ile większa i cięższa czeka ich praca, jeśli po porodzie będą chciały wrócić do formy sprzed ciąży. Cieszę się, że kobiety chcą się dobrze odżywiać w trakcie ciąży, dbając o prawidłowy przebieg ciąży, o prawidłowy rozwój płodu. Często, dzięki takiemu podejściu, mają po porodzie mniej kilogramów do zrzucenia, przez co w krótszym czasie powracają do figury sprzed ciąży. Zatem to może być przyczyną, a niekonicznie presja mediów i otoczenia.


Aktywność fizyczna kobiet ciężarnych to mimo wszystko nadal bardzo kontrowersyjny temat. Niektórzy zachęcają, inni odradzają. Kogo słuchać?

Tak, zgadza się – nadal jest kontrowersyjny, ale na szczęście powoli odchodzi do lamusa. No i bardzo dobrze. Ćwiczenia dla ciężarnych nie są niebezpieczne, gdyż są właśnie im dedykowane. Przed ich rozpoczęciem należy jednak uświadomić sobie kilka faktów. Poziom i intensywność aktywności sportowej w tym stanie zależy od tego na ile byłyśmy aktywne sportowo przed zajściem w ciążę, jaką dyscyplinę trenowałyśmy, jak długo, z jaką systematycznością. Dlatego zawsze, powtarzam zawsze (!), przed podjęciem aktywności fizycznej w czasie ciąży, należy najpierw skonsultować ten pomysł z ginekologiem. Zdrowy rozsądek i olej w głowie.

Zachęcam do edukacji, szukania informacji u profesjonalistów: fizjoterapeutów, lekarzy, instruktorów z przygotowaniem do prowadzenia kobiet w ciąży. Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo, to nie powinno być przeciwwskazań do uprawiania aktywności fizycznej. Treningi w trakcie trwania ciąży wpływają pozytywnie na samopoczucie kobiety, fizyczne jak i psychiczne, utrzymują ciało kobiety w bardzo dobrej kondycji, przemiana materii jest przyspieszona, zmęczenie mniejsze, humor lepszy.  Przybierane kilogramy osłabiaja kręgosłup, więc należy go w tym czasie tym bardziej wzmacniać. Zwykle te z nas, które uprawiają sport w trakcie ciąży przybierają na wadze mniej, za co nasze stawy są nam niezmiernie wdzięczne. Uprawiana aktywność fizyczna ułatwia poród, a po nim pomaga w szybszym powrocie do formy. Dzięki regularnym ćwiczeniom nie taka ciąża straszna, jak ją malują :)

Ania pięć dni po porodzie


Po jakim czasie od porodu można wrócić do aktywności fizycznej? Czy ten czas różni się w zależności od tego czy rodziłyśmy naturalnie, czy miałyśmy cesarskie cięcie?

Tak naprawdę do aktywności fizycznej należy wrócić od razu po wyjściu ze szpitala. W okresie połogu, czyli przez pierwsze 6 tygodni, powinnyśmy wychodzić każdego dnia na spacery, wzmacniać mięśnie kegla, mięsnie głębokie brzucha ćwiczeniami oddechowymi, zadbać o nasz kręgosłup.

Po 6 tygodniach, (jeżeli rodziłyśmy drogami natury) możemy powoli zacząć wracać do zajęć fitness, zajęć dla świeżo upieczonych mam – jak np. zajęcia wg mojego autorskiego prgramu BE FIT MOM. Natomiast, jeżeli rodziłyśmy przez cięcie cesarskie, to musimy odczekać min. 4 miesiące, aby móc powrócić do zajęć fitness. Ale nie oznacza to, że przez te pierwsze 4 miesiące mamy leżeć i nic nie robić. W tym okresie proponuję skupić się na wzmacnianiu całego ciała bez bezpośredniego angażowania mięśni brzucha, (czyli bez wykonywania „brzuszków”). Najważniejsza zasada to słuchać swojego ciała, jeżeli podczas ćwiczeń odczuwalny jest ból czy dyskomfort, to należy przerwać ćwiczenia i odczekać kolejnych kilka dni – być może organizm jeszcze nie jest gotowy na takie wyzwanie.

 

Czy można być na diecie i jednocześnie karmić piersią swoje maleństwo?

Skoro padło słowo „dieta”, to skorzystam (jak zawsze) z tej okazji, by kontynuować „rozprawianie się” z powszechnym rozumieniem jego znaczenia. Otóż „dieta” to nie „głódówka”, lecz odpowiednio zbilansowany sposób odżywiania się. Jeżeli taka definicja została zaakceptowana, to tak, można być na diecie w okresie karmienia piersią. Taka dieta musi uwzględniać zapotrzebowania mamy i dziecka. Decydując się na nią, najlepiej udać się do specjalisty dietetyka, który ją odpowiednio ułoży – ustali proporcje, mama będzie odpowiednio odżywiona a jej mleko wartościowe. Zadaniem specjalisty jest tak skonstuować jadłospis, aby mama traciła na wadze, a dziecko nie chodziło głodne :)


Jak zorganizować codzienne zajęcia i obowiązki, aby znaleźć czas na ćwiczenia i dietę?


Jest na to kilka sposobów, jedne łatwiejsze, inne wymagające odpowiedniej organizacji, tudzież podniesionego poziomu determinacji. Najprostsze z nich to:

  • - ćwiczyć w czasie, gdy dziecko ucina sobie drzemkę
  • - ćwiczyć przy dziecku, gdy ma najlepszy humor, kładąc je na macie obok siebie,
  • - zamienić rutynowy spacer z dzieckiem w wózku, na realizację programu BE FIT MOM
  • -uczestniczyć w programach treningowych, oferowanych przez fitness kluby, dedykowanych mamom z dzieckiem,(gdy dziecko jest już większe, można je „zaangażować” w trening, jako      dodatkowe obciążenie)
  • -gdy dziecko już samodzielnie siedzi, można z nim biegać, posiadając przystosowany do tego wózek
  • - zostawić dziecko pod opieką partnera (np., gdy wróci z pracy) i w tym czasie poćwiczyć
  • - zmienić priorytety; gotowanie/sprzątanie/zakupy wobec treningu
  • - no i dla mam-terminatorów: można ćwiczyć nim dziecko wstanie lub gdy już pójdzie spać.


Opowiedz nam proszę o swoim autorskim projekcie BE FIT MOM, na czym on polega? Skąd pomysł?

Zakładając, że chyba każda świeżo upieczona mama wychodzi ze swoim dzieckiem na spacer, i to codziennie, zaczęłam się zastanawiać jak mogłaby w tym czasie zrobić coś sportowego dla siebie? Stworzyłam mój autorski programu "BE FIT MOM" dla takich właśnie mam, dla tych, które nie mają możliwości zostawienia z kimś dziecka, by w tym czasie potrenować. Motto programu to:, „3 w 1, czyli mama, dziecko i... wózek w oprawie świeżego powietrza”. Jedynym ograniczeniem rozpoczęcia programu jest okres popołogowy. Dołączyć do nas mogą mamy już po 8 tygodniach od porodu naturalnego i już po 12 po cięciu cesarskim. Zapraszam na fanpage BE FIT MOM.


Na Twojej stronie i fanpage na FB (Fit Mom - Ania Dziedzic) można obejrzeć wiele ciekawych pomysłów na to, jak ćwiczyć przy wykorzystaniu wózka, jako przyrządu do ćwiczeń lub przy asyście dziecka. Czy trzeba mieć w tym celu specjalny wózek lub wyjątkowo przeszkolone dzieci? :)

Zacznę od wózków, bo prościej. I nie bywają niesforne :) Ćwiczenia w/w programie BE FIT MOM ułożone są tak, aby mogła w nich uczestniczyc każda mama, bez względu na to, jaki ma wózek. Co do „wyjątkowo przeszkolonych dzieci” to... najlepiej od samego początku oswajać dziecko ze swoją aktywnością fizyczną, jako naturalnym elementem jego dnia. To są naprawdę solidne podwaliny, które z dnia na dzień procentują. Poza tym mamy powinny ćwiczyć w czasie, gdy dziecko ma najlepszy humor, jest wyspane, najedzone, przyjaźnie nastawione do świata. To mama dostosowuje się do dziecka a nie na odwrót. Bobasa, który skończył 4 miesiące, można włożyć do chusty i wykonać trening uzupełniający. Jest blisko mamy, coś aktywnego się dzieje, z reguły ma z tego niezły ubaw. Z dzieckiem powyżej 6 miesiąca życia można już zrobić trening wzmacniający, włączając go do swoich ćwiczeń. Siedząc okrakiem na biodrach leżącej mamy, która unosi biodra w górę czuje się jak na huśtawce. Albo ma zabawę albo się znudzi i wybierze matę obok ćwiczącej mamy. Oczywiście, dzieci to nie roboty (jak i my wszystkie), więc są dni w czasie których choćby mama na głowie stanęła to i tak wszystko będzie na „nie”. Życie.

 


Jak wiele kobiet, tak wiele wymówek, aby nie ćwiczyć. Co byś powiedziała na te najpowszechniejsze, czyli nie mam czasu na ćwiczenia, czy nie mam pieniędzy na karnet na siłownie?

Brak fitness klubów, czy siłowni w najbliższej okolicy, czy też ograniczone środki finansowe, nie powinny stanąć na drodze zdeterminowanej mamie by być fit. A tym bardziej kobiecie, która jeszcze nie ma dziecka. O organizacji czasu wspomniałam już nieco wcześniej. Istnieje szereg możliwości ćwiczenia w domu, bez specjalistycznego sprzętu. Motywacja i kreatywność to już połowa sukcesu. Butelki wody mineralnej doskonale zastępują hantle, a ćwiczenia wykorzystujące ciężar własnego ciała są równie efektywne. Bycie aktywną kobietą w dzisiejszych czasach jest o wiele łatwiejsze niż kiedyś, a „trudności” wynikają raczej z braku odpowiedniej organizacji i uporządkowania dnia, czy też braku determinacji. Wszystkie moje treningi znajdują się na stronie www.fitmom.pl (w zakładce „treningi video”). Na marginesie pozwolę sobie dodać, że moja strona www jest obecnie w przebudowie, więc przepraszam za czasowe niedogodności i dziekuję za wyrozumiałość.

 

Na wielu zdjęciach widnieje Twój mąż, wyglądacie na bardzo zgraną parę. Czy dzielicie się obowiązkami domowymi?

Dziękuję. Tak więc, dzielimy się obowiązkami domowymi. I to wszystkimi – za wyjątkiem czesania dziewczynek – z tym sobie mąż nie radzi. Jeszcze nie (śmiech). Bez takiego podziału, nie byłoby czasu na realizację projektu FIT MOM. Cóż, doba ma tylko 24h. Uważam, że każda mama osiągnie najlepsze efekty wtedy, gdy będzie miała wsparcie partnera. Poza tym oboje lubimy sport, więc każde z nas potrzebuje wygospodarować chwilę by potrenować. Wspólna determinacja daje więcej niż każda z osobna, wspólne trenowanie daje możliwość motywowania się nawzajem. A rodzinne spędzanie czasu „na sportowo” (bieganie, ćwiczenie w domu, rowery, basen, narty, itd.) jest z korzyścią nie tylko dla partnerów ale i dla wszystkich członków rodziny. 

 

Czy Tobie również zdarzają się dni, kiedy nic się nie chce, czekolada kusi wyjątkowo mocno, dzieci namawiają na pizzę i ogólnie ma się dość?

No pewnie! :) Nie jestem supermanką ani terminatorem! Tyle, że mam szczęście, że za słodyczami nie przepadam, a to właśnie one są bardzo często główną zmorą kobiet. Ale i mnie zdarzają się łase dni, poza tym listopad w Polsce... sorry, taki mamy klimat (śmiech). Nieco poważniej – na szczęście w ramach cyklów treningowych oraz diet, przeze mnie układanych, mieści się tzw. cheat meal day, zwany przez mojego męża „Ameryką”. Co 3 tygodnie (uogólniając) wypada dzień, w którym dozwolone jest zmiatanie wszystkiego na co dusza (a raczej organizm) ma ochotę i to w ilościach,
jakie żołądek jest w stanie pomieścić. Warto „wyrzekać się” przez te 3 tygodnie, oj warto :)


Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość? Te prywatne i zawodowe?


Projekt FIT MOM realizuję w Warszawie od 2 lat. W odpowiedzi na ogromne zainteresowanie programem BE FIT MOM, chciałam dać możliwość uczestniczenia w nim każdej mamie w całej Polsce. Końcem lata projekt zaczął „rozlewać się” na Polskę. Obecnie realizowany jest on przez 10 Certyfkowanych Instruktorek w 7 miastach Polski. FIT MOM TEAM to zespół fantastycznych wykwalifikowanych instruktorek, które zdecydowały się podjąć współpracę ze mną. Na wiosnę ropocznie się kolejny nabór, liczę że kolejne miejsca w Polsce zyskają lokalną Instruktorkę realizującą program BE FIT MOM. Poza tym prowadzę treningi dla kobiet w ciąży w Studio Be Active Ewy Chodakowskiej w Warszawie. Długoterminowe plany właśnie się krystalizują i nie mogę ich jeszcze na tym etapie zdradzić, ale będzie się działo – w całej Polsce. Serdecznie zachęcam do śledzenia mojego
fanpage’a Fit Mom – Ania Dziedzic oraz strony  fitmom.pl


Dziękuję Ci Aniu za rozmowę i życzę samych sukcesów, zarówno prywatnych jak i zawodowych!

Dziękuję!