Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Kamila Maciejko

Autor: Kamila Maciejko
Opublikowane: 2015-09-25 16:57:32

Specjalista ds. redakcji, Instruktor fitness, biegania i tańca



Po zapoznaniu się z ogólną teorią trzech gun, opisywaną w poprzednim artykule, możemy przejść do szczegółowego przedstawienia zasad najbardziej idealnej diety dla zaawansowanych joginów, czyli do diety sattwicznej (naturalnej).

Wysoko zaawansowana technika i perfekcyjne wykonywanie wszelkich ćwiczeń i asan nie jest ostatecznym celem jogi. Idealne pozycje to jedynie koniec drogi dla ciała fizycznego, dalej rozwój powinien następować już w sferze naszego umysłu i ducha. Aby tak się stało, nieodzownym elementem jest zmiana nawyków żywieniowych, które są podstawą zarówno utrzymania ciała fizycznego w dobrej formie, jak i rozwoju kondycji psychicznej i duchowej. Dlatego kolejnym krokiem na ścieżce jogi powinno być przejście na dietę sattwiczną. Kiedy tego dokonać? Sami powinniśmy poczuć, będąc na odpowiednio wysokim poziomie rozwoju, że potrzebujemy zmian, a dotychczasowe pożywienie nam nie wystarcza, co więcej- męczy nas.

Założenia diety sattwicznej są proste. Powoli przestajemy jeść mięso i ryby. A naszą podstawa stają się warzywa, owoce, soki, orzechy czy nabiał i zboża. Unikajmy mocno przetworzonych i długo leżących produktów, które mogą być już sfermentowane lub zepsute. Obniżą nam one zbytnio naszą wewnętrzną energię. Przypraw używajmy z umiarem. Jedzmy tyle ile dyktuje nam organizm, gdyż najważniejszą cechą jogina jest oczywiście wsłuchiwanie się we własne ciało i jego potrzeby.

Nie chodzi jednak o to, aby spożywać samą żywność sattwiczną. Produktów z innej grupy oczywiście możemy używać, jednak w zmniejszonych ilościach, z umiarem i świadomością ich działa w zwiększonej porcji.
Dieta sattwiczna to nie tylko elementy pokarmowe, trafiające do naszego żołądka. To także sposób ich wybierania, przygotowywania i spożywania. Wybór powinien następować świadomie i być poparty doświadczeniem i szeroką wiedzą. Przygotowywanie powinno odbywać się z szacunkiem, w czystości i spokoju. A spożywanie posiłków powinno być powolnym, skupionym na każdym kęsie przeżywaniem chwili.
W momencie przejść na dietę sattwiczną, warto poznać także zagadnienia kuchni pięciu przemian, która reguluje wszelkie procesy w organizmie. Nie traktujmy pożywienia i stosowanej diety jako przymusu lub jedynie pierwotnej potrzeby. Dobrze zbalansowana i poparta wiedzą dieta może zdziałać cuda. Może stać się lekarstwem na zaistniałą już chorobę lub używana w postaci profilaktycznej, aby nie dopuścić do negatywnych zmian w ciele. Jedno jest pewne. Praktykując jogę wraz z rozwojem duchowym należy rozważyć i przemyśleć swoje dotychczasowe menu. Aby dokładnie zbadać swoje dotychczasowe nawyki warto spisać odpowiedzi na kilka poniższych pytań.

- Ile jem posiłków dziennie?
- Jakie produkty spożywam najczęściej (która guna przeważa)?
- Ile czasu spędzam na zjedzenie posiłku?
- Czy czuję się dobrze po tym co spożywam?

Poprawne odpowiedzi to około 5 posiłków, większość produktów naturalnych z grupy sattwicznej, odpowiednio długi czas na spokojne zjedzenie posiłku bez pośpiechu i dobre samopoczucie, które determinuje wzrost energii po spożytym pokarmie. Do takich odpowiedzi powinien dążyć nie tylko jogin, ale i każdy z nas.