Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Jadzia Bryś

Autor: Jadzia Bryś
Opublikowane: 2015-12-28 20:40:05

Zastępca redaktora prowadzącego, dziennikarka


 

Oj, nie wiem jak Wy, ale ja dziś jestem wybitnie rozleniwiona! Postanowiłam tym samym napisać coś równie leeeeeeniwego! Ha! Niech nie zmylą Was te moje obietnice! Pisząc o regeneracji nie sprowadzam ani siebie, ani Was „na manowce”. Mogłabym tak powtarzać bez końca – regeneracja i odpoczynek (bardzo miła para!) stanowi element… treningu, a nie – jak mylnie można pomyśleć – naszą ludzką wadę. Jeden ze sportowców powiedział, że nauczył się dawać sobie spokój, kiedy tego potrzebuję. I od tego zacznijmy.

Nie trzeba również być wielkim myślicielem i nie jest konieczne regularne uczestnictwo w zajęciach yogi, aby stwierdzić, że wszystko w życiu wymaga równowagi. Jeśli czujesz, że jesteś na etapie „wzlotu” – osiągasz założone cele, realizujesz założone treningi itd. , a… gdzie zdarzają się wzloty, tam też… zdarzą się upadki. Tak skonstruowane jest życie i ciężko temu zaprzeczyć. Jak odzwierciedla się to w naszych treningach i „prozie życia” sportowców? Każdy szybki trening może być zapowiedzią tego powolniejszego. Jeśli jesteś na szczycie i czujesz się niezwyciężonym – tylko jeden błąd treningowy może zamieszać w Twoich planach i doprowadzić do totalnej klęski. Oczywiście nie jest moim celem wprowadzić Was w nastrój grozy i zniechęcenia. Pomału dochodzimy do meritum, zwanym regeneracją.

Dlaczego tak się dzieje? Brak wspomnianej równowagi w postaci skracania okresu regeneracji zawsze niemal skutkuje załamaniem. Załamanie z kolei narusza przebieg treningów (do tej pory przecież tak konsekwentny) i powoduje utratę tak ciężko wypracowanej kondycji. Taki jest „cel” załamania, taki jest też jego skutek. Temu też musimy się stanowczo sprzeciwić! Uzależnieni od ćwiczeń sportowcy (zwłaszcza wytrzymałościowcy) zdają się być zdania (zachowania), iż celem treningu jest chroniczne zmęczenie. Oczywiście naturalnym jest, iż wzrost zmęczenia jest naturalnym kompanem wzrostu intensywności. Ważnym jest jednak, aby go niwelować, aby zawodnik rzeczywiście utrzymał tendencję wzrostową kondycji. Jeśli nie uwzględniasz w swoim planie treningowym czasu na regenerację – przekreślasz swoje efekty i … popełniasz błąd treningowy.

Zdajemy sobie sprawę z tego, iż wzrost formy nie jest li i jedynie wynikiem ilości ćwiczeń. Jest to również zdolność umysłu i cała do odnawiania się. Zawodnik, który posiadł szczęście szybkiej i skutecznej regeneracji jest w stanie odbywać swoje treningi na najwyższym poziomie. Co stanowi klucz do sukcesu? Wedle mądrali od sportu (słusznych i doświadczonych) – szybkie odzyskiwanie dobrej formy po uprzednim zmęczeniu. Medale zdobywają właśnie ci, którzy opanowali tę zasadę do perfekcji, umieją również połączyć – motywację i cierpliwość, intensywność i… inteligencję. Weźmy za przykład znanego wszystkim Micheal’a Phelps’a – wydaje się być niejako obdarzony darem szybkiego wypoczywania po ciężkich treningach. Jeśli jednak nie urodziłeś się z takim genem – nie szkodzi. Są na to sposoby. Pierwszym z nich – świadomość istoty regeneracji, jej potrzeby, KONIECZNOŚCI! Wydaje się (chociaż teza ta nie jest – póki co – poparta danymi naukowymi), że istnieje silny związek między zdolnościami do regeneracji a szybkością postępów formy u danej osoby.

Dlaczego?

Podczas regeneracji po ciężkim treningu nasz mądry organizm wykorzystuje to i stosuje w praktyce zmiany, które tak często nazywamy i tytułujemy formą. Zmiany te stanowią o naszym potencjale podczas wyścigów, startów, treningów. Zmiany tego rodzaju mogą skutkować m.in. wzrostem poziomu enzymów, które przyspieszają spalanie tłuszczu, poprawiają sprężystość mięśni oraz ścięgien, poprawiają parametry magazynowania glikogenu itd.

W ramach swoich treningów i w celu osiągania coraz lepszych wyników zafunduj sobie skupienie się na regeneracji (jeśli przeciążasz ciało ciężkimi treningami zrób to tym bardziej!). To z kolei, czym możesz się „skrzywdzić” to przeciążyć organizm dodatkowo stresem, który wiąże się z usilnym… przetrenowaniem (niechcący?). Regenerację rozplanować możesz i pojmować ją na różne sposoby. Możesz rozplanować ją w skali roku lub w skali miesiąca. Stanowi ona też często (najczęściej po wyścigach lub startach w ogóle) okres przejściowy, który charakteryzuje niska intensywność treningowa i pewnego rodzaju odczekanie, aż ciało i umysł odzyskają swoją świeżość oraz energię.

Wiem, że każdy z nas boi się popełniać błędy związane z treningiem. Jednak wiecie co? Jeśli masz popełnić błąd to lepiej abyś „przedobrzył” z wypoczynkiem niż go sobie całkiem poskąpił.