Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Ewelina Osmenda

Autor: Ewelina Osmenda
Opublikowane: 2016-02-05 10:57:09

Absolwentka krakowskiej AWF na kierunku: wychowanie fizyczne i psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim o specjalności: psychologia sportu, instruktor fitnessu. Aktualnie prowadzi badania w ramach swojej pracy doktorskiej z zakresu psychologii sportu i współpracuje z zawodnikami różnych dyscyplin. Od kilkunastu lat na wszelkie sposoby poszerza swoją sportową wiedzę, zwłaszcza w obrębie panowania umysłu nad ciałem. Sport dla niej to nie tylko praca, ale również największa pasja


Ostatni poniedziałek stycznia nosi niechlubne miano najbardziej depresyjnego dnia w roku. Utrzymująca się już od kilku miesięcy niska emisja słońca, pierwsze rozczarowania spowodowane niedotrzymaniem postanowień noworocznych, kończąca się świąteczna atmosfera, długi powstałe po szaleństwie świąteczno-noworocznym, plus najbardziej nielubiany dzień tygodnia – to wszystko sprawia, że tego dnia można poczuć się wyjątkowo podle. Ale czy zły nastrój towarzyszący nam przez jeden dzień to od razu depresja? Coraz częściej słychać ludzi posługujących się tym terminem, nie wiadomo czy to już epidemia czy raczej moda. Dzisiaj postaram się podać kilka domowych sposobów na walkę z gorszym nastrojem i wyjaśnić, w jakich przypadkach należy udać się do specjalisty.

Czym jest depresja?

Depresją określa się permanentne obniżenie nastroju, jest afektywnym zaburzeniem psychicznym i niestety jedną z najczęstszych chorób cywilizacyjnych, prowadzących czasem do śmierci. Dotyka co piątą kobietę i co dziesiątego mężczyznę. Jej główne przyczyny mogą być endogenne (uwarunkowane biologicznie np.: genetycznie), egzogenne (związane z czynnikami psychospołecznymi, stresującymi, traumatycznymi wydarzeniami) lub są związane z występowaniem innych zaburzeń psychicznych (np.: epizod depresyjny występujący w chorobie dwubiegunowej).

Rozróżnia się dwa rodzaje depresji: ciężką – kiedy przez okres co najmniej dwóch tygodni, jednostka jest przygnębiona do tego stopnia, że ma problem z wstaniem z łóżka, utrzymywaniem podstawowej higieny osobistej, prawie nie je, nie śpi lub odwrotnie - przesypia całe dnie, jej ruchy są spowolnione, nie interesuje jej ani praca (zaprzestaje aktywności zawodowej), ani jakiekolwiek inne zajęcia, z wychowywaniem własnych dzieci włącznie, nic jej nie cieszy, często myśli o śmierci, mogą pojawić się nawet próby samobójcze, nie widzi sensu życia, boi się przyszłości; oraz lekką – w przypadku której u osoby przez minimum trzy miesiące można zauważyć obniżony nastrój, spadek zainteresowania swoim hobby i rozrywką, stale utrzymujące się pesymistyczne myśli, niską samoocenę, izolowanie się od rodziny i przyjaciół, obniżoną efektywność w pracy, zaburzenie rytmu dobowego, spadek lub wzrost apetytu, poczucie winy, niezdolność do odczuwania przyjemności, czarne wizje dotyczące przyszłości. Oba wymienione rodzaje depresji wymagają niezwłocznej interwencji psychologiczno – psychiatrycznej, tutaj domowe sposoby nie pomogą, mogą jedynie przyspieszyć powrót do zdrowia w przypadku wcześniejszego zastosowania specjalistycznych środków terapeutycznych. 

Można się również spotkać z terminem jesienna bądź zimowa depresja, którą opisuje się lekki spadek nastroju i motywacji do działania spowodowany mniejszą ilością słońca i krótszymi dniami, jakie obserwujemy w miesiącach jesiennozimowych. Ten rodzaj depresji występuje dosyć często zwłaszcza u osób wrażliwych i meteoropatów, nie stanowi jednak jednostki chorobowej, dlatego w prosty sposób można sobie pomóc stosując się do kilku zasad.

Sposoby na depresję sezonową

Regularna aktywność fizyczna jest najlepszym, naturalnym antydepresantem. Równie skutecznym jak te w pastylkach. Sport poprawia samopoczucie i samoocenę, dodaje energii, jest najlepszą formą odpoczynku dla osób pracujących umysłowo. Ma również magiczne działanie motywujące, bo im dłużej i częściej ćwiczysz, tym większy masz apetyt na kolejny trening.

Odpowiednia dieta wzmocni odporność na sezonowe wahania nastroju. Zadbaj, aby w twoim menu znalazły się tłuste ryby morskie, które wspomagają produkcję serotoniny – hormonu, od którego zależy odczuwanie pozytywnego nastroju. Na stole powinny znaleźć się także produkty bogate w magnez, witaminy z grupy b oraz witaminę d. Unikaj z kolei produktów o niskiej wartości odżywczej, pełnych tłuszczów nasyconych i cukrów prostych (fastfoody, słodycze, napoje gazowane, słone przekąski), bo zamiast dodać energii – odbierają ją.

Korzystaj z każdego promyka słońca. Postaraj się spędzić chociaż kilka chwil na świeżym powietrzu, kiedy pogoda dopisuje. Brak wystarczającej ilości słońca jest główną przyczyną jesiennozimowej depresji, dlatego słoneczne dni wykorzystuj maksymalnie: idź na spacer, rozsuń szeroko zasłony, ustaw stół i biurko do pracy tak, aby widzieć co dzieje się za oknem.

Fototerapia. Jeśli pracujesz w takich godzinach, że podczas najkrótszych dni w roku, przez pięć dni w tygodniu, w ogóle nie oglądasz światła dnia, to pomyśl o zakupie specjalnej lampy imitującej promienie słoneczne lub znajdź w swojej okolicy miejsce, które oferuje tego typu naświetlania. Chociaż światło emitowane przez takie lampy jest sztuczne, to bardzo pomaga przetrwać pochmurne dni.

Wprowadź kolory do swojego otoczenia. Chociaż niebieski jest ulubionym kolorem Polaków, to nie bez powodu najbardziej depresyjny poniedziałek nazywany jest ,,Blue Monday”. Na zimowe miesiące warto zmienić kolory zasłon i innych dodatków w domu na cieplejsze: pomarańczowe, żółte, brzoskwiniowe. W tym okresie nie rezygnuj również z intensywnych kolorów w swojej garderobie, ponieważ udowodniono, że już samo ubranie pomarańczowej bluzki czy swetra jest w stanie odrobinę poprawić nastrój.

Spotykaj się z ludźmi, których lubisz, bo oni zawsze poprawią ci humor, dostarczą rozrywki i wysłuchają, kiedy tego potrzebujesz. Idealnie jeśli są to osoby aktywne, lubiące spędzać czas na świeżym powietrzu, połączycie w ten sposób przyjemne z pożytecznym i naładujecie sobie nawzajem akumulatory na długi czas.

I pamiętaj, że jeśli zima minie, a twój gorszy nastrój mimo podjętych wysiłków nadal się utrzymuje, to znaczy, że czas wybrać się do specjalisty. Im szybciej tym lepiej. Fachowiec spojrzy na twój problem indywidualnie i znajdzie sposób, aby znowu cieszyć się życiem.